Chrupiąca, w smaku mocno pszenna, z pięknie wyrośniętymi brzegami. Do tego dobry sos pomidorowy, karmelizowana cebula, pieczarki… Pychota!
To, co znajdzie się na pizzy, jest już właściwie rzeczą umowną, bo na ciasto możesz wyłożyć wszystko, na co tylko masz ochotę. 🙂 No dobrze, ale zanim przejdziemy do przepisu, spisuję kilka rzeczy naprawdę istotnych – takich, które mają Cię skazać na sukces.
Ciasto drożdżowe – najpierw pozwól mu porządnie wyrosnąć
Jeżeli nie chcesz mieć niewyrośniętego placka, ciasto drożdżowe musi wyrosnąć przed pieczeniem.
Nie łudź się, że nadrobi wszystko w piekarniku. Nic takiego się nie wydarzy. To znaczy – ciut wyrośnie, ale tylko ciut!
Podczas wyrastania drożdże produkują dwutlenek węgla (CO₂), który zostaje zatrzymany w cieście w postaci mnóstwa małych pęcherzyków. To właśnie dzięki nim ciasto zwiększa swoją objętość, a później możemy uzyskać lekkie, pięknie napowietrzone brzegi.
Kiedy pizza trafia do bardzo gorącego piekarnika, wszystko na chwilę gwałtownie przyspiesza. Gazy znajdujące się w pęcherzykach rozszerzają się, woda zaczyna zamieniać się w parę i ciasto dostaje swój ostatni, intensywny impuls do wzrostu. Wraz ze wzrostem temperatury aktywność drożdży zanika, a struktura ciasta zaczyna się utrwalać.
Piekarnik nie stworzy więc od podstaw wzrostu, którego zabrakło wcześniej.
Dlatego ciasto przed pieczeniem powinno prawie podwoić swoją objętość.
I jeszcze jedna ważna rzecz – patrz na ciasto, nie na zegarek. W przepisie podaję mój czas wyrastania, ale potraktuj go orientacyjnie. Jednego dnia ciasto będzie gotowe szybciej, innym razem będzie potrzebowało więcej czasu. Zależy to przede wszystkim od siły drożdży oraz temperatury otoczenia i składników.
To ciasto ma Ci powiedzieć, kiedy jest gotowe.
Drożdże – jeżeli suche, to właśnie te
Od dawna używam profesjonalnych włoskich suchych drożdży i jeżeli mam polecić Ci suche drożdże do bezglutenowych wypieków, to właśnie te.
Ciasta na nich wspaniale wyrastają. Drożdże są mocne, pracują pięknie i, co dla mnie bardzo ważne, są przewidywalne. Przy bezglutenowym cieście, w którym naprawdę zależy nam na dobrym wzroście, ma to ogromne znaczenie.
Dlatego właśnie te drożdże podlinkowałam w składnikach. Jeżeli suche – to dla mnie tylko te.
Jeżeli ich nie masz, użyj świeżych drożdży. Na nich ciasto również pięknie wyrasta.
Pamiętaj tylko, że drożdże lubią ciepło, ale nie lubią gorąca. Nie zalewaj ich gorącym płynem – zbyt wysoka temperatura może je uszkodzić. Płyn powinien być po prostu przyjemnie ciepły.
Dobrze rozgrzej piekarnik!
Temperatura ma tutaj kluczowe znaczenie. Jeżeli piekarnik jest naprawdę mocno rozgrzany, ciasto po włożeniu dostaje solidnego „powera” do wzrostu. Rośnie szybko i gwałtownie, brzegi pięknie się unoszą, a w cieście pojawiają się charakterystyczne pęcherzyki.
Jeżeli temperatura jest za niska, wszystko dzieje się wolniej. Ciasto zaczyna się piec i wysuszać, zanim zdąży odpowiednio urosnąć. Może zrobić się twarde, a brzegi nie będą już tak lekkie i efektowne.
Dlatego piekarnik rozgrzewaj przynajmniej 30 minut w maksymalnej temperaturze.
Kamień do pizzy – naprawdę robi różnicę
Jeżeli masz kamień do pizzy – a bardzo Cię do niego namawiam – włóż go do piekarnika już podczas nagrzewania.
Mocno rozgrzany kamień błyskawicznie przekazuje ciepło do spodu ciasta. Dzięki temu pizza od razu dostaje wysoką temperaturę również od dołu, ciasto pięknie rośnie, a spód szybko się wypieka i staje się przyjemnie chrupiący.
Jeżeli często pieczesz pizzę w domu, moim zdaniem kamień jest jednym z tych kuchennych zakupów, które naprawdę mają sens.
Dlaczego pizza ma zakalec?
Możesz mieć pięknie wyrośnięte ciasto i dobrze rozgrzany piekarnik, a po przekrojeniu pizzy zobaczyć pod dodatkami mokrą, zakalcowatą warstwę.
Najczęściej winna jest zbyt duża ilość wilgoci.
Dużo sosu, pieczarki, mozzarella, warzywa, szynka – część dodatków podczas pieczenia oddaje wodę. Jeżeli jest jej zbyt dużo, ciasto nie jest w stanie odpowiednio jej odparować. Zamiast pięknie wyrosnąć i się wypiec, pod farszem pozostaje mokre, ciężkie i zakalcowate.
Przy bezglutenowej pizzy szczególnie warto na to uważać. Więcej dodatków nie zawsze oznacza lepszą pizzę. 🙂
Jak tego uniknąć? Podpiecz samo ciasto posmarowane oliwą i sosem przez około 8–10 minut. Dopiero później wyłóż pozostałe dodatki i kontynuuję pieczenie.
Dzięki temu ciasto ma czas, żeby wyrosnąć, zacząć się wypiekać i stworzyć strukturę, zanim przykryjemy je wilgotnymi składnikami.
Nie przesadzaj też z ilością sosu. Dobry, gęsty sos pomidorowy nałożony cienką warstwą w zupełności wystarczy. Uważaj również na składniki, które zawierają dużo wody – chociażby pieczarki czy mozzarellę. Im więcej wilgotnych dodatków położysz na pizzy, tym trudniejsze zadanie będzie miało ciasto.
Składniki, których użyłam
W składnikach podlinkowałam Ci wszystko to, czego sama użyłam do przygotowania tej pizzy – przede wszystkim mieszankę Caputo Senza Glutine, na której powstało ciasto, ale też moje ulubione drożdże i pozostałe produkty. Lubię tak robić, bo chcę, żebyś mogła możliwie łatwo odtworzyć przepis i uzyskać podobny efekt. Bez szukania i zastanawiania się: „ale której mąki użyłaś?” albo „jakie to były drożdże?”. 🙂
Jeżeli jesteś tutaj od niedawna, być może jeszcze nie wiesz, że prowadzę również sklep Bezglutenowe Jadło. Powstał trochę z tej samej potrzeby, z której od lat powstają moje przepisy – z miłości do dobrego jedzenia i z chęci pokazania, że bez glutenu naprawdę można jeść fantastycznie.
Znajdziesz w nim starannie wybrane produkty bez glutenu, nabiału i dodatku białego cukru z różnych stron świata. Wybieram przede wszystkim to, co sama znam, sprawdzam i czego z przyjemnością używam w swojej kuchni.
A że mam ogromną słabość do Włoch i włoskiego jedzenia, jest tam oczywiście mnóstwo włoskich smaków – świetne makarony, mąki i mieszanki do wypieków, oliwy, pomidory, przyprawy i wiele innych rzeczy, które sama z radością stawiam na kuchennym blacie.
Bo ostatecznie właśnie o to mi chodzi – żeby dieta bezglutenowa nie była ciągłym szukaniem zamienników i godzeniem się na „prawie dobre”. Ma być po prostu dobre jedzenie. ❤️
Pizza bezglutenowa – 1 sztuka 
Składniki na ciasto:
- 145 g Caputo FioreGlut
- 25 g drobno mielonej mąki ryżowej pełnoziarnistej
- 140 g wody
- 4 g soli – u mnie kłodawskiej
- 5 g oliwy extra vergine – u mnie włoska
- 3 g suchych drożdży profesjonalne
Dodatki:
- 1 łyżka oliwy extra vergine
- ok. 2 łyżki sosu do pizzy Mutti
- kilka pieczarek – u mnie pieczarki mini
- 1 czerwona cebula
- pomidorki koktajlowe
- świeża bazylia
- odrobina oliwy do podsmażenia pieczarek i karmelizowania cebuli
Przygotowanie
Ciasto dokładnie wyrób, a następnie pozostaw na około 30 minut w temperaturze pokojowej. Uformuj kulkę, przełóż ją do zamkniętego pojemnika i wstaw do lodówki na około 12 godzin lub do czasu, aż prawie podwoi swoją objętość.
Około 1 godzinę przed przygotowaniem pizzy wyjmij ciasto z lodówki, aby zdążyło się ogrzać.
W tym czasie włóż do piekarnika kamień do pizzy i nagrzewaj go przez minimum 30 minut w maksymalnej temperaturze piekarnika.
Przygotuj dodatki. Pieczarki krótko podsmaż na niewielkiej ilości oliwy. Czerwoną cebulę pokrój i karmelizuj powoli na małym ogniu, aż stanie się miękka i słodka.
Ciasto przełóż na papier do pieczenia, podsyp odrobiną mąki ryżowej pełnoziarnistej (możesz też dodać trochę kaszki kukurydzianej – polenty) i delikatnie uformuj pizzę, pozostawiając nieco grubszy rant. Przykryj folią i pozostaw na około 30 minut do podrośnięcia.
Wyrośnięte ciasto posmaruj 1 łyżką oliwy – na całej powierzchni, łącznie z brzegami. Następnie rozprowadź około 2 łyżek sosu do pizzy, dodaj karmelizowaną czerwoną cebulę i krótko podsmażone pieczarki.
Bezpośrednio przed włożeniem do piekarnika lekko spryskaj pizzę wodą.
Przełóż pizzę razem z papierem na mocno rozgrzany kamień. Po kilku minutach pieczenia wysuń papier spod pizzy i piecz ją dalej bezpośrednio na kamieniu.
U mnie pieczenie zajmuje około 15 minut, ale ten czas jest bardzo indywidualny i zależy przede wszystkim od piekarnika oraz temperatury, jaką osiąga. Dlatego pizzę należy obserwować, a nie trzymać się sztywno podanego czasu.
Pod koniec pieczenia możesz włączyć funkcję grilla na około 2 minuty, aby mocniej dopiec i zrumienić wierzch oraz rant pizzy. W tym momencie szczególnie jej pilnuj – przy grillu rumieni się bardzo szybko.
Po upieczeniu dodaj przekrojone na połówki świeże pomidorki koktajlowe oraz listki bazylii.

Komentarze: