Ta bagietka to moja duma. Najbardziej chrupiąca bezglutenowa bagietka, jaką do tej pory zrobiłam. Smakuje i wygląda jak pszenna, łamie się z charakterystycznym trzaskiem i ma sprężysty środek. A do tego jest prosta w wykonaniu – pod warunkiem, że potraktujesz ją z należytą uwagą. Bo w bezglutenowym świecie detale robią ogromną różnicę.
Jeśli chcesz uzyskać dokładnie ten sam efekt, co ja, zatrzymaj się na chwilę przy kilku kluczowych sprawach. Nie piszę tego „dla zasady”. Piszę, bo wiem, ile frustracji potrafią kosztować nieudane wypieki.
Wyrabianie ciasta to absolutna podstawa. Nie pomijaj tego etapu i nie rób go „na skróty”. Dobrze wyrobione ciasto pięknie rośnie i ma strukturę, o jakiej marzymy. Ja wyrabiam ręcznie, ale robot też da radę – pamiętaj tylko o wolnych obrotach.
Składniki mają znaczenie większe, niż myślisz. Używaj jak najdrobniej zmielonych mąk – wtedy idealnie się łączą, elegancko chłoną wodę i dają gładkie, elastyczne ciasto.
Jeśli marzy Ci się jasny, sprężysty wypiek, sięgnij po łupinę, której używam ja. Na ten moment lepszej nie ma. Większość dostępnych na rynku zmienia kolor wypieków i psuje ich teksturę – u mnie to nie przejdzie, je się oczami
Mąka z sorgo. Od lat tylko jedna, sprawdzona firma. Testowałam nowości, eksperymentowałam – i wracałam. Ta mąka nie zmienia smaku, ma niemal pszenny charakter i świetne właściwości. Inne? Zwyczajnie psują mi smak wypieków, są też ciemniejsze, więc zmieniają ich kolor.
Drożdże – użyłam suchych, profesjonalnych włoskich drożdży. Mają dużą moc wzrostu, działają szybko i nie są „przymulone”, co w wypiekach ma ogromne znaczenie – każdych, nie tylko bezglutenowych. Gdybym nie miała ich pod ręką, bez wahania sięgnęłabym po świeże drożdże. Marketowe drożdże suche, moim zdaniem, są zdecydowanie słabsze i często nie dają takiego efektu, jakiego oczekujemy.
Ciasto jest klejące – i tak ma być. Wystarczy, że delikatnie oprószysz dłonie, blat oraz wierzch ciasta mąką ryżową. Możesz zrobić to przez sitko, bardzo oszczędnie. Użyj tylko tyle mąki, by swobodnie uformować bagietkę, nie zaburzając proporcji ciasta. Nadmiar mąki możesz zmieść pędzelkiem.
W czym piec? Ja używam podwójnej foremki do bagietek francuskiej marki dy Buyer – porządny wyrób, z którego od lat jestem zadowolona. Ciężka, solidna, dobrze przewodzi temperaturę. Cena ok. 70 zł.
Spryskanie bagietki wodą sprawi, że ciasto dłużej zachowa elastyczność, dzięki czemu lepiej wyrośnie i pięknie się otworzy. Koniecznie spryskaj również blachę w piekarniku – im więcej pary na początku pieczenia, tym lepiej. Para chroni powierzchnię ciasta przed zbyt szybkim ścięciem, pozwala mu jeszcze popracować i daje ten upragniony efekt: świetne wyrośnięcie i chrupiącą skórkę 🥖✨
Odświeżanie. Najsmaczniejsza jest jedzona tego samego dnia. Następnego dnia jest już czerstwiejsza, ale wystarczy, że ją włożysz na kilka minut do nagrzanego piekarnika. Znów stanie się mięciutka.
I jeszcze jedno – piekarnik. Rozgrzej go porządnie. Ja mam w piekarniku termometr, żeby mieć kontrolę nad temperaturą. Namawiam Cię do zakupu – kilkanaście złotych, a dużo ułatwia. Wysoka temperatura to gwarancja pięknego wyrośnięcia, chrupkości i koloru. Zbyt niska sprawi, że wierzch się „zetnie”, ciasto przestanie byś elastyczne i już nie wyskoczy tak do góry, jak mogłoby.
Zero termoobiegu! To nie jest dobry program do wypieku pieczywa. Idealnie byłoby nagrzewanie od dołu, góra-dół też da radę. Ja piekę w piekarniku gzowym.
Kliknij i zobacz wideo, jak ją robię.
W bezglutenowych przepisach składniki mają kluczowe znaczenie. To nie jest detal ani sugestia – to fundament.
W sklepie, który stworzyłam, znajdziesz wyłącznie produkty, których sama używam i którym naprawdę ufam. Bez przypadkowych wyborów, bez kompromisów jakościowych.
Pamiętaj – jeśli coś nam nie wychodzi, to nie zawsze przepis jest zły. Bardzo często problemem są mąki, łupiny czy dodatki, które różnią się jakością, stopniem zmielenia albo właściwościami. W bezglutenie nie ma miejsca na przypadek – tu pracuje każdy składnik.
Dlatego tak mocno podkreślam wagę tego, czego używam. Sprawdzone produkty to przewidywalność, spokój i wypieki, które naprawdę się udają. A o to przecież chodzi – żeby piec z radością, a nie z niepewnością 🤍🥖 Nie musisz kupować ich u mnie, ale sprawdź, czego używam i zaopatrz się w nie.
Działamy?
Upiecz tę bagietkę. Daj jej szansę. A kiedy usłyszysz ten pierwszy chrupiący dźwięk przy krojeniu – będziesz wiedziała, że było warto 🤍🥖
Składniki 
(1 duża bagietka lub 2 mini)
-
190 ml ciepłej wody
-
20 g masła klarowanego ghee lub oliwy
-
120 g skrobi kukurydzianej
-
50 g mąki z sorgo
-
45 g tapioki
-
10 g mąki łubinowej
-
3 g gumy ksantanowej
-
3 g suchych drożdży – włoskie, najmocniejsze suche, jakie znam
-
5 g cukru lub miodu
-
4 g soli
-
dodatkowo: sezam, mak – opcjonalnie
-
mąka ryżowado podsypania
Wykonanie
Do miski przesiewamy wszystkie suche składniki, pomijając na tym etapie sól i tłuszcz. Mieszamy do połączenia i zaczynamy wyrabiać ciasto – zajmie nam to około 10 minut.
Po około 5 minutach dodajemy sól oraz ghee (lub oliwę) i ponownie dokładnie wyrabiamy, aż składniki się połączą. Ciasto powinno być zwarte, elastyczne i delikatnie słodkie.
Blat oraz wierzch ciasta lekko podsypujemy mąką ryżową. Spłaszczamy ciasto do grubości około 1 cm, a następnie zwijamy, formując bagietkę. Przekładamy ją do formy do bagietek, przykrywamy (folią lub ściereczką) i odstawiamy do wyrośnięcia, aż podwoi swoją objętość – około 1 godziny.
Wyrośniętą bagietkę nacinamy pod kątem, spryskujemy wodą i wkładamy do piekarnika nagrzanego do 220°C pieczemy ok. 20 minut. W momencie wkładania bagietki spryskujemy również blachę, na której stoi forma (lub metalowy/żeliwny pojemnik umieszczony na dnie piekarnika) – im więcej pary na początku pieczenia, tym lepiej.
Po upieczeniu wyjmujemy bagietkę i studzimy na kratce.
Najlepsza jest tego samego dnia 🤍🥖

Przepisy są wspaniałe ale w każdym jest kukurydza, którą wyeliminowałam całkowicie z diety. Czy skrobię kukurydzianą lepiej zastępować w przepisach skrobią ziemniaczaną czy tapioką? Pozdrawiam serdecznie 😍
Hejka! Joasiu, jedyny zamiennik 1:1, to skrobia ryżowa. Jeżeli np. tutaj w takich samych proporcjach użyjesz ziemniaczanej lub tapioki, podejrzewam, że wyjdzie mokry środek. Obrazowo ujmując kukurydziana skrobia, ryżowa należą do suchych skrobi – suchych po upieczeniu, a tapioka, ziemniaczana do mokrych. Oczywiście wszytko zależy od proporcji.
Wygląda apetycznie. Też na weekendzie będziemy piec 🥖🥖🥖🥖😋😋
Czy jest opcja na zakwasie? Nie możemy drożdży…
Beata, tak, jak robisz inne wypieki na zakwasie, zrób bagietkę – na zakwasie będzie jeszcze lepsza. Garowałabym ciasto w lodówce – będzie delikatniejsze.
Dziękuję za przepis. Wygląda SUUUPER💪 Będę piekła 👍
Iwona, dziękuję. Mam nadzieję, że bagietka będzie Ci smakowała. <3