Uwielbiam te naleśniki. Delikatne, miękkie… Cudownie smakują przełożone dżemem i podsmażone na patelni.
Sukcesem dobrych, bezjajecznych naleśników jest nieprzywierająca patelnia. U mnie teflonowa. Ważne jest również, by nie było na niej tłuszczu. Tłuszcz wlewamy do ciasta i to w zupełności wystarczy. Jeżeli w patelni będzie tłuszcz, to naleśniki będzie się na nim ślizgały i rozrywały.
W przepisie podaje przybliżoną ilość wody. Ciasto z czasem gęstnieje. Dolewam na bieżąco niewielkie jej ilości, do takiej konsystencji, by można go było swobodnie rozprowadzać po patelni.
150 g płatków owsianych lub mąka
40 g mąki ziemniaczanej
30 g mąki gryczanej
30 g mąki z ryżu brązowego lub białego
1/2 łyżeczki ksylitolu lub innego słodzidła
1/3 łyżeczki kurkumy – nadaje żółtawy kolor
Ok. 600 ml wody lub pod taką konsystencję, by była możliwość swobodnego i plynnego rozprowadzenia ciasta po patelni
Kakao lub karob, jeżeli chcemy „czekoladowe”
2 łyżki tłuszczu
Wykonanie:
1. Na rozgrzanej patelni prażymy mieszając przez kilka minut płatki, aż poczujemy ich zapach. Mielimy.
2. W naczyniu łączymy wszystkie składniki. Dokładnie mieszamy. Możemy odstawić na 10 minut, ale nie jest to konieczne.
3. Na patelni rozgrzewamy mocno tłuszcz, wlewamy go do ciasta. Z patelni, ręcznikiem papierowym, usuwamy nadmiar tłuszczu. Wylewamy cienką warstwę ciasta. Jeżeli ciasto się ciężko rozprowadza, to dolewamy wodę.
4. Smażymy do momentu odchodzenia brzegów ciasta. Przekręcamy na drugą stronę.
5. Dajemy im chwile „odpocząć” – zyskają na teksturze.
6. Przekładamy ulubionym nadzieniem
Rady/uwagi:
- czytamy wstęp;
- naleśniki bardzo dobrze się przechowuję, nie wysychają szybko – wręcz z czasem zyskują.
Pyszne! Dziekuje:*
❤️Bardzo miło mi to czytać. ?Dziękuję za komentarz. ?
Naleśniki są fantastyczne?w końcu trafiłam na przepis na bezglutenowe naleśniki które są mega elastyczne i nie pękają. Dziękuję?
Ewa, bardzo się cieszę, że naleśniki Ci posmakowały. Dziękuję za miły komentarz… :* Ściskam Cię bardzo. :*
Witam, a czy mogę czymś zastąpić mąkę gryczaną ?
Mi co prawda i tak popękały ale są pyszne 🙂 i nie z gotowego mixu, zdrowsze 🙂 dziękuję!
Witam. Czy na następny dzień nie pękają? Przerobiłam już chyba z milion przepisów i o ile w smaku super, to niestety na następny dzień pękały, nawet jeśli zawijałam na świeżo. I czy dodatek słodzidła jest konieczny czy to po prostu pod słodkie nadzienie?
Monika, nie mam jeszcze takiego z nimi doświadczenia, ale ogólnie, jak chcę, żeby naleśniki nie wysychały, to zawijam talerz z nimi w wilgotną ścierkę i do lodówki. Co do słodzidła, to nie jest mus, ja robiłam je pod słodkie nadzienie. Gdyby było wytrawne, to byłoby bez niego. Pozdrawiam ?
To pierwszy przepis na bezglutenowe jadło które wyszło mi w kuchni – po kilku dniach porażek z chlebem i bułkami w końcu jakiś sukces – aż się popłakałam z radości 😀 Co prawda Syn zjadł tylko jednego, ale trudno go oszukać i przestawić na inne jedzenie, ponieważ ma 6 lat i swoje nawyki żywieniowe również, a dopiero zaczynami wchodzić w dietę bezglutenową… Mimo wszystko dla mnie sukces 🙂 Dziękuję 🙂
Karolina! Jak dobrze mi czytać to, co napisałaś. Bardzo Ci za ten komentarz dziękuję. Pamiętam, jak zakładałam bloga, to moja największa motywacją było pomóc w diecie dzieciom i ich rodzicom. Tak jak Ty, przestawiałam moje córki w słusznym wieku, gdzie nawyki smakowe były wyrobione, a jadłospis mocno przesiąknięty śmietaną i pszenicą. Początki były średnie, ale teraz jest już dobrze. Będzie tak i u Was, zobaczysz. Najtrudniejsze są początki. Mam nadzieję, że wspólnie jakoś to ogarniemy. Ściskam. :*
Jak zrobiłam ciasto to oceniając wizualnie pomyślałam, że jeśli komuś z tego wyszły elastyczne naleśniki to mu weekend w spa zasponsoruję. Zdziwienie ogromne, bo faktycznie wyszły. Cieniuteńkie, mega elastyczne i smaczne. Teraz będę robiła z podwójnej proporcji bo niestety nie zrealizowałam krokietowych planów obiadowych. Naleśniki zostały pożarte nie doczekawszy się nadzienia.
😀 Jak ja bym na jakieś spa pojechała. 😀 😉 Dobrze, że nie zrezygnowałaś i nie cisnęłaś ciasta do kosza. Dziękuję Ci Dorota za wpis. Jest mi niezwykle miło, że naleśniki Ci podeszły. Ściskam i mam nadzieję, że do następnego razu. Buźka. :*
A czym zastapic moge ryz?
Olu, zastąpilabym kukurydzianą, ale pisze to teoretycznie, bez weryfikacji kuchennej. Pozdrawiam
pyszne Aga, najlepsze bezglutenowe jakie dotychczas robilam, dziekuje za fajny przepis:)
Aniu, dziękuję Ci bardzo za wpis. Bardzo jestem szczęsliwa, że naleśniki Ci posmakowały. Mamy podobne smaki, bo dla mnie obecnie też najsmaczniejsze. Mogę opychać się nimi bez umiaru. 😀 Do napisania kochana. Pa. ???
a co zamiast owsianej mąki ???
Podobnymi właściwościami klejącymi mąka gryczana niepalona będzie się charakteryzowała. Wtedy wyjdą gryczane naleśniki. Inne w smaku będą. Ogólnie, jest tak łatwo zamienać mąki w bezjajecznych naleśnikach.;) Najlepiej pierwsze przetestować. Pozdrawiam.