Makarony

Orecchiette – domowy bezglutenowy, wegański makaron.

Orecchiette, to włoski rodzaj makaronu wywodzący się z Apulii. Swym kształtem przypomina małe uszka, stąd też pochodzi jego nazwa. Często podaje się go z warzywami np. brokułem, kalafiorem lub rzepą.

W swojej glutenowej przeszłości bardzo go lubiłam. Dlatego stworzyłam bezglutenową wersję Orecchiette. Śmiem twierdzić, że bardzo smaczną. Tym makaronem moje dzieci mogą zajadać się bez umiaru – nie tylko z sosami. W ogóle robienie domowych klusek, makaronów sprawia mi dużą radość. Przy tym jakoś tak wycisza, dlatego staram się, jak tylko mogę, lepić je sama. 🙂 Nie muszę pisać, że domowy makaron jest zwyczajnie bardzo dobry, przy tym zdrowy.

Jego wykonanie, wbrew pozorom, nie jest trudne i czasochłonne. Wszytko kwestia wprawy. Metodę robienia tego makaronu ciężko opisać, najlepiej ją zobaczyć. Tutaj krótki filmik mojej jego produkcji <klik>.

Składniki (ok. 3 porcje):

100 ml gorącej wody

100 g +10 g mąki gryczanej białej – używam kupnej

20 g maki kasztanowej

20 g skrobi zmieniaczanej

1 łyżka oliwy

1/2 łyżeczki soli

Wykonanie:

Wstawić wodę do gotowania makaronu, przykryć garnek miską lub głębokim talerzem.

W misce przesiać 100 g mąki gryczanej, a następnie mąkę kasztanową i skrobię ziemniaczaną. Dodać sól, wymieszać, dolać oliwę, 100 ml wody, zagnieść szybko zwarte ciasto.

Po zagnieceniu dodać pozostałą część mąki gryczanej. Zagnieść.

Ciasto przykryć gorącą miską użytą przy gotowaniu wody. Odstawić na kilka minut.

Odrywać po kawałku ciasta, naoliwionych dłońmi robić wałeczek, odcinać kawałki ciasta, formować uszka – zobacz mój lub inne filmiki w internecie.

Gdy woda zagotuje się, osolić ją, a następnie wrzucić makaron. Gotować po wypłynięciu ok. 2 minut.

Po ugotowaniu makaron dodać do sosu, lub jeżeli ma być wykorzystany później, przelać oliwą, wymieszać. Makaronu nie przelewam wodą.

Rady/uwagi:

  • mąkę kasztanową można zastąpić białą gryczaną.

Tagged , , , , , , , , ,

9 thoughts on “Orecchiette – domowy bezglutenowy, wegański makaron.

  1. Ugotowalam! Wieczorem, kiedy juz padalam na ryj, i czasu bylo bardzo malo na gotowanie, wiec jest to danie naprawde nieskomplikowane i szybkie! Uzylam niestety maki gryczanej zwyklej (musze poszukac bialej po sklepach), wiec wyszly czarne. Nie zrozumialam tej manipulacji z cieplym talerzem, wiec jej nie robilam. Najmlodsze dziecko (to co najmniej kaprysi), zjadlo bez niczego, aczkolwiek zachwycone nie bylo. Srednie dziecko sprobowalo i odmowilo, bo powiedzialo, ze sa pikantne (a byla tam sama tylko sol himalajska!). Najstarsze w ogole nie tknelo. Maz i ja zjedlismy z warzywami ( szalotka, koper wloski, papryka, pomidory). Z warzywami makaron ten jest bardzo smaczny, ale sam to juz nie, wiec nie dziwie sie, ze dzieci, ktore uznaja tylko “goly” makaron, tego nie chcialy.

    1. Olesiu, niepalona kasza i mąka ma nie tylko jaśniejszy kolor, ale przede wszystkim delikatny smak. Gryczanej palonej nie używam, bo nikt tego nie chciałby u mnie raczej jeść. Na gryczanej palonej smak jest taki mocno gryczany, średnio smaczny w ciastach pierogowych, naleśnikach czy właśnie makaronach. Mąka niepalona jest też bardziej elastyczna. Koniecznie kup taką. Co to gorącego talerza, to po wyrobieniu ciasta należy go nim je przykryć. Wtedy ciasto jeszcze bardziej pod wpływem ciepła się uelastycznia i nie wysycha.

  2. Domyslalam sie ze sek tkwi w mace! Obszukalam caly internet by znalezc ta biala make gryczana, niestety wyglada na to ze w moim kraju tego nie produkuja. Istnieje tylko jeden produkt “Maka gryczana”, koniec kropka :(. Ale dobrze jest wiedziec! Z kolei, w nalesnikach moje dziewoje (2 mlodsze) wcinaja te czarna make bardzo dobrze.

    1. A możesz kupić kaszę niepaloną? Wtedy spokojnie byś sobie zmieliłam -w blenderze kielichowym np. Kasza jest miękka, dobrze i szybko się mieli.
      My już odwykłyśmy od smaku kaszy palonej, jemy od lat niepaloną – palona jest dla nas teraz za intensywna w smaku. 😉

  3. Tez wpadlam na to samo, by poprosic lokalnego producenta, by mi zmielil biala. Biala gryke mozna znalezc bez zadnego problemu. Niestety u mnie nikt nie chce jej jesc, probowalam kilka razy. Nawet ja nie przepadam. Moze nie umiem jej przygotowac – wychodzi jakas taka bardzo kleista mazia. Z kolei gryke smazona – Zosia, ktora nic nie je, pozera w ilosciach strasznych. Ale tylko smazona polska. W Francji tez jest smazona, ale tej Zosia nie chce kategorycznie. Polacy posiadaja wiec pewnie jakis trik w tym smazeniu….

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *