Chcecie, żebym pokazywała, jak używam produktów, które gromadzę dla nas w sklepie?
Piszecie — i macie ❤️

Dziś zabieram Was w bardzo prostą, ale niezwykle satysfakcjonującą podróż… prosto do Włoch 🇮🇹

To jedno z tych dań, które robi się właściwie samo ✨
Szybkie, aromatyczne, pełne smaku.
Taki makaron przygotujesz w 11 minut — dokładnie tyle, ile gotuje się makaron ⏳

I w tym właśnie tkwi jego magia…
Bo kuchnia włoska nie potrzebuje komplikacji.
Potrzebuje dobrych składników 🍅🫒

Jeśli chcesz naprawdę poczuć włoski klimat na talerzu — sięgaj po włoskie produkty 🇮🇹
Prostota wydobywa smak… ale tylko wtedy, gdy składniki są wysokiej jakości.
Bo prawda jest też taka, że prostota bardzo szybko obnaża wszystko, co słabe.


Bezglutenowy makaron może smakować jak pszenny 🍝

Kocham makarony.
Mogłabym je jeść codziennie.

I nie — bezglutenowy makaron nie musi być rozgotowaną, posklejaną mamałygą 🙅‍♀️
Szczerze? Prędzej zrezygnowałabym z makaronu, niż jadła go „za karę”.

Dlatego jeśli szukasz dobrych bezglutenowych makaronów —
sięgaj po włoskie 🇮🇹
Włosi mają w tym ogromną tradycję i doświadczenie.
I przede wszystkim — oni kochają makaron ❤️ Za bardzo, żeby robić go byle jak.

W tym przepisie użyłam jednego z moich ulubionych kształtów — linguine 😍
To coś pomiędzy spaghetti a tagliatelle — lekko spłaszczone, idealne do sosów, które pięknie się na nim osadzają.


Sos, który robi się szybciej niż gotuje makaron 🔥

Uwielbiam takie przepisy.
Kiedy wstawiasz wodę na makaron… i w tym czasie powstaje cały sos. 😍

Bazą są pomidorki koktajlowe — intensywne, słodkie, pełne smaku. 🍅
U mnie zawsze znajdziesz ich zapas w kuchni. Serio —  no musi być kilkanaście puszek. 😄
To jeden z tych produktów, które ratują obiad w kilka minut.

Ale pomidory to dopiero początek…
Kropką nad „i” jest pesto z tuńczyka 🐟✨
Wystarczy pół słoiczka, żeby sos nabrał głębi, charakteru i tego włoskiego „czegoś”. 🇮🇹
Sprawia, że to danie smakuje, jakby było dużo bardziej skomplikowane, niż jest w rzeczywistości. Pesto zawiera chili ale w połączeniu z pomidorkami łagodnieje, wydobywając z siebie inne, subtelniejsze oblicze. Ostrość zanika…


Wszystkie składniki, których użyłam są bezglutenowe, bez żadnych E, bez cukru i innych niepotrzebnych dodatków 💛

Tak, jak ponad 600 produktów, które znajdziesz w naszym bezglutenowym kąciku z produktami najwyższej jakości 🛒
Zajrzyj i zobacz, co już mamy — i wpadaj regularnie, bo nie ma tygodnia, żeby nie pojawiły się nowe bezglutenowe perełki ✨

Do zobaczenia w sklepie 🤍

Składniki (2 porcje):

Kliknij w składniki, zobacz, których dokładnie użyłam

200 g makaronu – u mnie mój ulubiony linguine 

1/2 słoiczka pesto z tuńczyka Rio Mare 

1/2 puszki pomidorków koktajlowych Mutti 

1 łyżeczka posiekanej natki pietruszki – zostaw trochę do posypania makaronu

mielone suszone pomidory szczypta – opcja

2 łyżki oliwy + do polania

2 ząbki czosnku

sól 

ja jeszcze bardziej pokręciłam smak sosu szczyptą suszonych pomidorów – bomba mami – jest to dodatek smakowo zauważalny, ale bez nich też będzie pychota!

Wykonanie:

Do wrzącej wody dodaj sól, makaron, zamieszaj. Gotuj go bez przykrycia, bez mieszania nie przekraczając czasu podanego na opakowaniu. Odsącz na durszlaku, nie przelewaj wodą.

W tym czasie, kiedy gotuje się makaron, przygotuj sos.

Do rozgrzanego rondla wlej oliwę, dodaj zmiażdżone ząbki czosnku, przesmaż do lekkiego zazłocenia, wyjmij z oliwy. Dodaj natkę pietruszki, pesto, pomidorki koktajlowe, gotuj na wolnym ogniu przez ok. 4 minuty. Pod koniec dodaj pomidory suszone. Dodaj ugotowany makaron, wymieszaj. Ja dopiero w tym momencie po spróbowaniu dodaje ewentualnie sól. Często u mnie makaron po gotowaniu w osolonej wodzie jest już wystarczająca słony.

Nałóż na talerz, polej oliwą, posyp natka pietruszki. Pietruszka i tuńczyk, to zawsze wspaniały duet.

Smacznego!

Komentarze: