Kruche bezglutenowe ciasteczka w czekoladzie. Nie sposób odróżnić ich od dobrych pszennych ciasteczek.
I właśnie o taki efekt mi chodziło. 🙂 Maślane, kruchość, ale nie taką jak kamień, którą nie tak łatwo uzyskać w bezglutenowych wypiekach.
Nieustannie powtarzam, że w bezglutenowym gotowaniu warto skupiać się na możliwościach, a nie na ograniczeniach. Zresztą w życiu chyba też. Takie podejście daje lekkość – zamiast myśleć, że czegoś się nie da, zaczynamy kombinować, próbować, szukać innych rozwiązań. Jedna próba, druga i w końcu jest!
Dobra, ale miało być o ciastkach. 🙂
Nie każde kruche ciasto trzeba wałkować
Ciasto z tego przepisu jest dość luźne. Za luźne do maszynki do ciastek i zbyt delikatne, żeby je wałkować i wycinać foremkami.
Mogłabym oczywiście dosypać mąki, tylko wtedy zmieniłabym jego strukturę. A to właśnie ta luźniejsza konsystencja daje nam po upieczeniu cudownie kruche, delikatne ciasteczka. Zostawiłam więc ciasto w spokoju i zamiast wałka wyciągnęłam worek cukierniczy i tylkę. Wyciskam je bezpośrednio na blachę, przy okazji nadając ciasteczkom ładny kształt. Bez wałkowania, bez podsypywania dodatkową mąką i bez niepotrzebnego zagęszczania ciasta.
💡 W tym przepisie ma znaczenie, jakich mąk użyjesz. Powinny być bardzo drobno, wręcz pudrowo zmielone – szczególnie mąka z brązowego ryżu i mąka jaglana. Jeśli będą zbyt grube, ich drobinki pozostaną wyczuwalne po upieczeniu, a ciastka zyskają nieprzyjemną, piaskową strukturę. Drobno zmielone mąki sprawiają natomiast, że ciastka mają delikatną, gładką, wręcz pszenną teksturę. Mąki, których użyłam w tym przepisie, są podlinkowane bezpośrednio przy liście składników – właśnie takie sprawdziły mi się najlepiej.
Jakiej tylki użyć?
Tutaj wielkość ma znaczenie. Nie używaj tylki z małym otworem, bo pamiętaj, że wyciskamy przez nią ciasto, a nie lekki krem. Przy zbyt małym otworze będzie stawiało duży opór i zwyczajnie trudno będzie je wycisnąć.
Najwygodniejsza będzie duża tylka, najlepiej typu otwarta gwiazda, o otworze około 1,3–1,5 cm. Ładnie zaznaczy wzór, a ciasto będzie swobodnie przez nią przechodziło.
Czekolada, pistacje, kokos…
Ciacha udekorowałam gorzką czekoladą, siekanymi pistacjami i wiórkami kokosowymi. Uwielbiam takie połączenia – kruchość ciastka, gorzka czekolada, pistacje i odrobina kokosa. Do kawy – poezja. 🙂
Przy okazji zostawię Ci patent, którego od lat używam do czekoladowych polew. Gorzka czekolada po rozpuszczeniu jest dość gęsta. Jeśli chcemy zrobić na ciasteczkach cienką warstwę, pracuje się z nią średnio wygodnie. Trzeba nałożyć jej sporo, a ja nie chcę, żeby czekolada zdominowała smak kruchego ciastka. Możemy rozrzedzić ją olejem kokosowym albo masłem. Polewa będzie rzadsza, ale szczególnie w ciepły dzień szybko zacznie mięknąć.
Dlaczego używam masła kakaowego?
Odrobina kuchennej chemii. 🙂
Olej kokosowy topi się już w temperaturze około 24–26°C, tłuszcz mleczny zawarty w maśle już od 28 °C , natomiast masło kakaowe około 32–35°C.
Dlatego do gorzkiej czekolady dodaję właśnie masło kakaowe. Rozrzedza polewę, łatwiej zrobić nią cienką warstwę, a po zastygnięciu pozostaje bardziej stabilna w temperaturze pokojowej. Masła kakaowego używam od lat. To naturalny tłuszcz pozyskiwany z ziaren kakaowca i jeden z podstawowych składników czekolady. Podlinkowałam to, którego sama używam, więc jeśli będziesz chciała je wypróbować, po prostu kliknij w nazwę. Jeżeli do tej pory do polewy dodawałaś olej kokosowy, przy najbliższej okazji spróbuj masła kakaowego. Ja używam go od lat.
Jeszcze jedna rzecz przed pieczeniem
Jeżeli zależy Ci, żeby ciasteczka zachowały wzór nadany tylką i nie rozpłynęły się na blasze, po wyciśnięciu włóż je na około 20 minut do lodówki. W cieście jest sporo tłuszczu. Podczas przygotowywania ciasteczek zdąży się ogrzać, dlatego przed pieczeniem warto go ponownie schłodzić i ustabilizować. Dopiero później blacha wędruje do dobrze nagrzanego piekarnika. Niby dodatkowe 20 minut, ale warto poczekać, szczególnie jeśli zależy Ci na ładnym kształcie ciasteczek.
Jak przechowywać ciasteczka?
Ciacha pięknie się przechowują – nawet do 2 tygodni.
Po udekorowaniu czekoladą włóż je na chwilę do lodówki, żeby polewa dobrze zastygła. Później przełóż do szczelnego pojemnika. Możesz trzymać je w temperaturze pokojowej albo po prostu zostawić w lodówce. Pamiętaj tylko, żeby do pojemnika wkładać całkowicie wystudzone ciasteczka. Dzięki temu pozostaną przyjemnie kruche i nie złapią niepotrzebnej wilgoci.
Klikasz w składnik i wiesz, czego użyłam
Przy liście składników podlinkowałam dokładnie te produkty, których użyłam do przygotowania ciasteczek. Nie musisz więc zastanawiać się, która mąka, jaka skrobia, czekolada czy masło kakaowe – klikasz w nazwę i widzisz konkretny produkt. Właśnie po to powstał mój sklep. Chciałam zebrać w jednym miejscu produkty, których sama używam i które mogę Ci polecić. Dobre, czyste składy, wysoka jakość i produkty z różnych zakątków świata – nie tylko do bezglutenowego pieczenia, ale też do codziennego gotowania. Wszystko jest bez glutenu, bez nabiału i białego cukru. Czytam etykiety, sprawdzam składy, próbuję i wybieram. Nie zależy mi na tym, żeby mieć w sklepie wszystko. Zależy mi na tym, żeby mieć to, co dobre. Klikaj w składniki, zaglądaj i korzystaj. Po to to miejsce jest. ❤️
A teraz możemy już piec ciacha. 🙂


Czy mozna wykonac tale ciasteczka w wersji wege?
Monika, ja nie robiłam.
U mnie wyszły mało kruche. Trzymałam w piekarniku o 10 minut dłużej i dalej za mało przyrumienione. Może więcej mąki kukurydzianej trzeba dać? Są o niebo lepsze niż te chemiczne ze sklepów, ale to jeszcze nie to, czego szukam. U mnie nie są ani delikatne, ani maślane.
Co piekarnik, to historia… Jagoda, każdy piekarnik inaczej pracuję – tutaj trzeba niestety dopasować do swojego, u mnie tyle czasu wystarczyło, by były upieczone. Mój piekarnik mocno grzeje od spodu – uważam, że za mocno, możesz zwiększyć temperaturę, jeżeli są niedopieczone. Czy użyłaś mąk, na których je piekłam?Te ciasteczka potrzebują te czasu – składniki muszą się związać, tłuszcz ustabilizować. Po upieczeniu dobrze im dać parę godzin odpoczynku. A może właśnie te ciacha, to nie jest to, czego szukasz. Ściskam! :*