Życzę Ci by Nowy Rok był dla Ciebie dobry. Niech wypełnia go zdrowie, pasja i piękne dni. Chcę, żeby ten rok był czasem spełnionych marzeń i zrealizowanych celów. Otaczaj się pozytywnymi ludźmi, którzy przynoszą Ci radość i rozwój, nie smutek czy poczucie winy. Nie zapominając w tym wszystkim o smacznym jedzeniu. Niech sprawia Ci hedonistyczną rozkosz.
Rób swoje i myśl dobrze!

Codziennie uczę się podchodzić do życia pozytywnie. Nie mówię, że jest łatwo. Tyle nieprzewidzianych sytuacji. Ot by wymienić ostatnią, która zdarzyła się tuż przed świętami.

Grzesiek wstawiając warzywa do pieczenia kapnął na rozgrzaną szybę piekarnika zimną wodą. Wewnętrzna szyba rozprysła się w drobny mak. Wprawdzie została jeszcze (albo aż ) jedna, ale ta już nie izolowała dobrze temperatury i nie posiadała jej miernika. Pieczenie na czuja. I bądź tu wspaniałą panią domu gdy warunków sprzyjających brak.

Na szczęście- szczególnie dla Grześka – moja pozytywnie myśląca koleżanka Aleksandra szybko przetłumaczyła swej myślącej w tamtej chwili dużo mniej pozytywnie koleżance, że to jest wprost zrządzenie losu. W końcu będę miała idealną okazję by wymienić już nie do końca sprawną kuchnie, której lata świetności przypadały na czasy głębokiej komuny. Przekonała. No i uratowała męża przed furią rozwścieczonej żony. 😉

Kuchni jeszcze do końca nie wybrałam. Na rynku spora ich ilość, ale jak przyjdzie co do czego, to zawsze coś nie pasuje. Jak jest ładna, to piekarnik ma na prąd, a ja chcę na gaz i najlepiej zamiast jednego dwa mniejsze. Jak taką znalazłam, to znowu moja kuchnia na nią za mała… Nie poddaję się jednak ćwicząc przy okazji cierpliwość. Tym czasem radzę sobie jak umiem wyobrażając sobie, że zamiast  piekarnika posiadam w domu piec, w którym ustawień temperatury brak. Swojego czasu zajmowałam się historią eksperymentalną – ot mam taką teraz i w kuchni. 😀

W takich okolicznościach powstało to ciasto. Ciasto nie byle jakie, chociaż patrząc po składnikach, możesz dojść do wniosku, że to nie może być dobre. No dobrze, nie jest. Jest wyśmienite! Dla mnie smakuje niczym sernik. Naprawdę! Inspiracją do jego upieczenia stał się ponad 100 –letni przepis rodem z Włoch. Korzystaj z jego dobrodziejstwa śmiało ale obiecaj mi jedno. Nie zdradzaj konsumującym z czego zrobione jest to ciasto przynajmniej do czasu aż zostanie zjedzone. 🙂

Jeżeli z jakiś przyczyn nie możesz ziemniaków, to mam dla Ciebie pyszny sernik z kaszy jaglanej.
Również z owocowym wierzchem. 🙂

Wspaniale smakuje również oszukany seromakowiec. Uwielbiam go!

Składniki (forma o przekroju ok. 18 cm):

Ciasto

600 g obranych ziemniaków -mączystych

70 g utartych/zmielonych migdałów

3 pestki moreli gorzkiej

25 g masła ghee lub inne klarowane

4 jajka

80 g fruktozy lub innego preferowanego słodzidła

1 limonka – starta skórka

1/3 łyżeczki ekstraktu waniliowego – opcjonalnie

Wykonanie:

  1. Ziemniaki ugotować na parze, przepuścić przez praskę lub zetrzeć na tarce. Umieścić w misce, dodać masło. Wystudzić.
  2. Lekko ciepłe ziemniaki miksować dodając migdały, słodzidło i po jednym całym jajku. Miksowanie powinno trwać ok. 15 minut. Pod koniec ucieranua dodać startą skórkę z limonki.
  3. Ciasto umieścić w wyłożonej papierem do pieczenia formie, której brzegi powinny być natłuszczone.
  4. Piec ok. 1 godziny w temperaturze ok. 180 stopni, upieczenie sprawdzić wykałaczką – powinna być sucha.

Galaretka z żurawiny

100 g świeżej żurawiny

ok. 40 g fruktozy lub innego słodzidła – lub do smaku

1 pomarańcza – sok

1 łyżeczka galaretki truskawkowej – bez cukru – można użyć zwykłej żelatyny

Wykonanie:

  1. W rondlu umieścić żurawinę, wsypać słodzidło, dodać sok z pomarańczy. Gotować kilka minut do rozpadnięcia owoców.
  2. Zdjąć z ognia, wsypać galaretkę, wymieszać. Przestudzić i wyłożyć na wierzch ciasta.

Rady/uwagi:

  • moje ciasto wyszło dosyć cienkie, bo roniłam je z połowy składników, skończyły mi się wiejskie jajka;
  • do ok. 1/3 ilości ciasta możesz dodać kakao lub karob i zrobić ciasto w dwóch kolorach;
  • galaretka z żurawiny jest opcjonalna, równie dobrze smakuję posypane preferowanym „cukrem” pudrem;
  • ciasto jest smaczne zarówno tuż po upieczeniu jak i następnego dnia;
  • pestki moreli gorzkiej potęgują smak migdałów, kupisz je np. w sklepie ze zdrową żywnością, w zielarskim ale jeżeli ich nie masz, to je pomiń.

 

Komentarze:
4 komentarze
  1. Ania 11 stycznia, 2020 at 14:06 - Reply

    Pani Agnieszko, jaką mąką (i czy w ogóle się da) można zastąpić część migdałów? Mam tylko połowę wymaganej ilości.

    • Aga Bednarska 12 stycznia, 2020 at 15:33 - Reply

      Aniu, nie robiłam na innych orzechach, ale może nerkowce by się tu sprawdziły.
      Mam prośbę, miło mi będzie, jeżeli będziemy na „Ty”. Znaczy ja już jestem. 😀

  2. Ania 7 stycznia, 2020 at 18:05 - Reply

    Agnieszko, zrobiłam 'sernik’, bez wersji z kakao i nie miałam akurat żurawiny, więc poszło tradycyjnie z 'cukrem pudrem’. Latorośle się zajadają, a ja twardo utrzymuję, że to serniczek 🙂 Nawet dwa dni nie wytrzymał u nas, już go nie ma. Następnym razem dodam nie tylko skórkę z limonki, ale też trochę soku do ciasta, aby było bardziej kwaskowe. Aczkolwiek myślę, że galaretka żurawinowa idealnie przełamie słodycz, więc jak będę robiła wersję z galaretką, nie będzie konieczne dodawanie soku z cytryny lub limonki. Pomysł pyszny, poleciłam dalej, przekonując, że warto spróbować! Dziękuję!

    • Aga Bednarska 8 stycznia, 2020 at 19:48 - Reply

      Aneczko, dziękuję Ci za każde słowo. :* Bardzo mi dobrze Twój wpis czytać. Szczególnie przy tym przepisie, bo do ciasta ziemniaczanego jako sernik ludzie bardzo sceptycznie podchodzą, nie wierzą, że to może być zjadliwe. 😀
      Ściskam Was bardzo. :* Dziękuję. :*