Dobre ciasto upiekłam, to przepisem chcę się podzielić. 🙂 Smakuję iście pszenne – idę o zakład, że nikt nie powiedziałby inaczej. Ludziom „glutenowym” często wydaję się, że jedzenie bezglutenowe w smaku musi być dyplomatycznie rzecz ujmując nie najsmaczniejsze. 😀 Więc jak coś smaczne, zwyczajne, znaczy, że przygotowane „po bożemu” na pszenicy. 😉

 

Ciasto wbrew pozorom jest bardzo proste i szybkie w przygotowaniu. Biszkopt, galaretka z pomarańczami i czekoladowy mus. Jedyną rzeczą przy pracy, na którą trzeba uważać, jest odpowiednie oszacowanie tężenia się musu. W jednej chwili jest płynny, a w drugiej już zwarty. Gdy stężeje nie da się go wyłożyć na ciasto. Ja to dziś wyłożyłam go dosłownie w ostatniej chwili (mąż mnie zagadał ;)), ale i tak już było zbyt późno – nie udało mi się wyłożyć musu na gładziutko, dlatego dorobiłam do ciasta polewę czekoladową. Ale tylko dla wyglądu. 😉

 

Przygotowując ciasto najpierw zacznij od zrobienia biszkoptu, następnie galaretki pomarańczowej. Mus zostaw na ostatnią chwilę.

 

Zapraszam!

 

 

Ciasto (forma tortownica średnicy 18 cm)

 

Biszkopt

 

Składniki:

 

3 jajka

 

35 g ksylitolu

 

40 g migdałów bez skórki lub sklepowo zmielonych

 

40 g mąki ziemniaczanej

 

Skórka otarta z połowy pomarańczy

 

Masło do wysmarowania formy.

 

Wykonanie:

 

1. Przygotować formę. Dno tortownicy wyłożyć papierem, brzegi wysmarować masłem. Nie obsypywać niczym.

 

1. Ksylitol utrzeć z żółtkami, dodając je po jednym w trakcie ucierania. Migdały zmielić, ale nie mogą puścić tłuszczu, więc robimy to krótko, aby tylko zmielić. Dodać, wraz z mąką ziemniaczaną, skórką pomarańczową do żółtek. Ucierać do połączenia.

 

2. Powoli dodawać ubite na sztywno białka. Już nie ucieramy!

 

3. Masę wylewamy do tortownicy. Wstawiamy do nagrzanego piekarnika – 170 – 180 stopni do suchego patyczka. U mnie, w piekarniku gazowym, trwa to ok. 25 minut.

 

Galaretka

 

Składniki:

 

1 porcja (na 500 ml wody) galaretki pomarańczowej

 

1/2 pomarańczy – obraną, pokrojoną w preferowane kawałki

 

słodzidło do smaku – jeżeli galaretka jest bez cukru

 

Wykonanie:

 

  1. Galaretkę przygotować według instrukcji na opakowaniu używając o ok. 100 ml mniej wody. Odstawić do przestudzenia.

 

Mus czekoladowy:

 

2 łyżki żelatyny

 

3 łyżki ksylitolu (u mnie łyżka w przepisach zawsze jest płaska)

 

Woda- w przepisie podam ilość

 

5 kostek czekolady

 

Wykonanie:

 

1. W 140 ml zimnej wody rozpuścić żelatynę (powstanie  papka). Odstawić na ok. 5 minut- co jakiś czas można przemieszać.

 

2. 120 ml wody wraz z ksylitolem i czekoladą zagotowujemy.

 

3. Wlewamy gorący syrop do żelatyny, łączymy trzepaczką. Odstawiamy do przestudzenia.

 

4. Gdy zaczyna lekko gęstnieć energicznie zacząć ubijać – powstanie pianka, którą należy szybko wyłożyć na biszkopt.

 

Polewa opcjonalnie – (czytaj wstęp):

 

1/3 tabliczki czekolady

 

3 łyżki musu kokosowego lub 1 łyżka masła kakaowego

 

Wykonanie:

 

1.Składniki polewy rozpuścić.

 

Składanie ciasta

 

  1. Upieczony biszkopt odwrócić do góry dnem, przekroić na pół. Spód włożyć ponownie do tortownicy. Nasączyć biszkopt sokiem wyciśniętym z części pomarańczy.
  2. Umieścić na nim kawałki pomarańczy, zalać tężejącą galaretką (w innym przypadku wsiąknie w ciasto), przyłożyć druga częścią biszkoptu, nasączyć sokiem.
  3. Na niego wyłożyć czekoladowy mus.
  4. Na nim można umieścić startą skórkę z pomarańczy, plastry pomarańczy, liofilizowane owoce – na zdjęciu malina.
Komentarze:
guest
7 komentarzy
najstarszy
najnowszy
Inline Feedbacks
View all comments
Natalia
Natalia
2 lat temu

Czy zamiast żelatyny można agaru?

Ann
Ann
2 lat temu

Bez proszku biszkopt wyrosnie ? ?

Ania
Ania
1 rok temu

A jakiej wielkości są kostki czekolady bo są takie małe kosteczki i Pasek czekolady to cztery małe kostkii takie czekolady gdzie jeden pasek to są trzy kostki lub 2

Aniela
Aniela
9 miesięcy temu

Witam
Czy zamiast pomarańczy nadałoby się coś innego ( nie możemy niestety)
Pozdrawiam
A

Magdalena
Magdalena
9 miesięcy temu

Upiekłam wczoraj, moje spostrzeżenia 😉
1. Biszkopt jest wspaniały, wilgotny, mięciutki, pyszny. Jedyny mankament, źle kroił się żyłką, ale może gdybym poczekała, na następny dzień byłoby prościej. Zrobiłam z podwójnej porcji, wlałam do formy 25 cm, boków nie smarowałam, wyrósł pięknie, że można było spokojnie pokroić na 3 blaty (gdyby ktoś chciał).
2. Pomarańczy brak więc improwizowałam, dałam truskawki i galaretkę truskawka-poziomka, klasyk 😉
3. Mus… wyszedł totalnie rzadki, czekałam i czekałam, i czekałam i zastanawiałam się czy tak ma być 😉 A no, tak miało być, jak zaczęły pojawiać się „grudy”, zmiksowałam. Rano wszystko było pięknie zastygnięte. Co do smaku, czekolady wg mnie jest za mało, a może to kwestia tego, że w przepisie jest woda, może jakieś mleko np. migdałowe podbiłoby smak, następnym razem pokombinuję.
Podsumowując, bardzo dobre ciasto 😀 Wbrew pozorom proste i szybkie 🙂
Pozdrawiam Autorkę, gratuluję wspaniałego zmysłu kulinarnego, bo to nie pierwszy i nie ostatni mega przepis 🙂