Zupy

Grochówka. Pyszna zupa bez glutenu, bez laktozy, wege.

Swojego czasu gotowanie zup było dla mnie dość kłopotliwe. Lubiane przez nas były w większości zaprawiane śmietaną, bez dodatku której kiepsko nam smakowały, a praktycznie nie smakowały. 🙂 Zupy te musiały pójść „w odstawkę”, ich miejsce zajęły nowe, śmietaną nie spaczone. 😉 Jedną z takich posiłków jest grochowa- dodatek śmietany jest dla niej zbyteczny, zagęszczanie również, bo sama się zagęszcza. Pyszna, sycąca (ze względu na dużą ilość błonnika), a przy okazji dostarczająca nam sporą ilość białka. Polecam. 🙂 


Składniki:

130 g łuskanego grochu, połówki

3-4 ziemniaki

2 średnie marchewki

1 pietruszka

1 ok. 1 cm kawałek selera

1 spora cebula

2 liście laurowe

3 ziela angielskie

1 łyżeczka suszonego majeranku

1/3 łyżeczki cząbru

Szczypta tymianku

Sól, pieprz.

Masło do smażenia

Utarte/zmielone ziarna konopi do posypania zupy- doskonale się z nią smakowo łączą- opcjonalnie.

Wykonanie:

1. Nasiona grochu wstawiamy na noc do moczenia lub w dzień przynajmniej na 4 godziny. Odlewamy wodę z moczenia- nie gotujemy w tej samej, bo będziemy mieli wzdęcia i gazy.

2. Zagotowujemy ok. 2 litrów wody, wsypujemy groch i gotujemy ok. godziny. Będzie gotowy, jak większość się rozpadnie.

3 . W tym czasie obieramy warzywa. Kroimy w kostkę. My lubimy zjadać prawie wszystko w formie kostki (cebuli jedno dziecko nie ruszy;))  ale jeżeli np. nie zjemy tak pietruszki czy selera, to zetrzyjmy je na tarce lub przekrójmy tylko na pół (potem je albo zmiksujemy, albo wyjmiemy zupełnie z zupy).

4. Rozgrzewamy masło, wrzucamy liście laurowe, ziele angielskie, wszystkie warzywa, oprócz ziemniaków. Przez ok. 10 minut podsmażamy. Jak wspomniałam wcześniej, cebuli nie kroje w kostkę-kroje ją na pół i w takiej postaci podsmażam, żeby łatwiej było mi ją potem wyłowić z zupy.

5. Podsmażone warzywa dodajemy do ugotowanej fasoli, wrzucamy pokrojone w kostkę ziemniaki, gotujemy przez ok. 30 minut. Pod koniec gotowania dodajemy przyprawy, doprawiamy pieprzem i solą. Gotowe.:)

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *