O mnie

Miło mi, że trafiłeś do mojej kuchni.  Uwielbiam gotować. Moja miłość do jedzenia spowodowała, że skończyłam szkołę kucharską – z wykształcenia jestem kucharzem, jak i technikiem żywienia zbiorowego. Kocham również historię. Owocem tej miłości stały się studia historyczne na UMCS w Lublinie – jestem historykiem. Prócz tego jestem oligofrenopedagogiem. Praca z dziećmi niepełnosprawnymi, to moja pasja… Stanowi też część mojego życia. A nade wszystko jestem mamą dwóch wspaniałych córek Łucji i Oliwii.

 Wiele osób pyta mnie, jak to się stało, że gotuję bez glutenu, cukru czy bez nabiału. Najczęściej pada zapytanie – moda? Muszę rozczarować. Rewolucję jedzeniową zawdzięczam swoim dzieciom. Dzięki nim to wszystko.  Zaczęło się od chęci uleczenia jednej z córek z atopowego zapalenia skóry. O tym, że sposób jedzenia może wpływać na jej stan usłyszałam  od jednego z alergologów. Nic nie tracąc postanowiłam spróbować.To, co nastąpiło potem, przeszło moje najśmielsze oczekiwania. W ciągu tygodnia zmiany skórne  ustąpiły! Mało tego. U drugiej córki z autyzmem zauważyłam poprawę w kontakcie. Nie mówiąc już o moim własnym samopoczuciu. Postanowiłam, że dieta „3 x bez” staje się od teraz naszym zdrowym stylem życia. Początki nie wyglądały za dobrze. Przez prawie rok męczyłam się, bo z uporem maniaka chciałam zamieniać przepisy glutenowe na bezglutenowe, aż zrozumiałam, że nie tędy droga. Zaczęłam korzystać z dobrodziejstw składników samych w sobie czy  z przepisów z natury bezglutenowych. W samą porę, bo gdybym nie zmieniła podejścia, znienawidziłabym to, co kocham – jedzenie i gotowanie. Odczarowałam kuchnie. Gotowanie znów stało się moją olbrzymią pasją, w które wkładam całe serce, a potrawy odwdzięcza się  smakiem. Ponownie z  przyjemnością zaczęłam czytać książki o jedzeniu… Moje córki są najlepszymi krytykami kulinarni i najwdzięczniejszymi fankami. Zawsze służą mi świetnymi radami, dzielnie próbując tego, co matka podsuwa. Nie zjedzą niczego, co im nie smakuje, a że pamiętają czasy pszenicy i śmietany poprzeczkę mam mocno podniesioną. Wiedz jedno, na bloga nigdy nie trafia nic, co moim dzieciom nie „podejdzie” i chyba to jest przepis na dobry smak.  Zdrowe jedzenie zawdzięczam dzieciom, a bloga koleżankom z facebookowej grupy „Autyzm –dieta 3 x bez (przepisy)”.  Dziewczyny, z przyczyn pragmatycznych, zaczęły namawiać mnie do tego, abym założyła stronę  ze swoimi recepturami.  Więc założyłam. Dziękuję im za to. Obecnie można mnie również spotkać na założonej prze ze mnie grupie „Autyzm-bo jedzenie ma znaczenie”. Wpadaj, jeżeli masz ochotę!

Przyjemność brzucha jest podstawą i korzeniem wszelkiego dobra” (Epikur). 😀

                                                         Co znajdziesz na moim blogu:

  • Smaczne i proste jedzenie bez glutenu, bez nabiału, bez rafinowanego cukru i w dużej mierze bez jajek. Na blogu wszystkie przepisy są 3xbez – bez glutenu, nabiału i rafinowanego cukru.
  • Łatwe przepisy kulinarne z całego świata.
  • Wypróbowane i sprawdzone receptury. U mnie nie znajdziesz przypadku. Przepisy spisuje bardzo precyzyjnie, gdyż uważam, że przy bezglutenowym gotowaniu jest to niezwykle istotne (szczególnie przy mieszaniu mąk). Podobnie postępuję w opisach starającą się wyjaśniać, dlaczego robię tak, a nie inaczej.
  • Sprytne gotowanie.  Poznasz triki, które sprawią, że gotowanie stanie się proste, łatwe, a nawet przyjemne.
  • Naturalne składniki. Nie stosuje w kuchni chemicznych dodatków, polepszaczy.

                                 Czego u mnie nie znajdziesz:    

  • Mięsa ssaków i ptaków. Jedyne mięso, które jemy, to ryby i tzw. owoce morza.
  • Jedzenia, które wygląda pięknie, a smakuje blee. W jedzeniu najważniejszy jest dla mnie smak i tym się kieruje.
  • Przepisów kiepsko opisanych, niedokładnych, nieprecyzyjnych. 
  • Jedzenia przyrządzonego z wykorzystaniem gotowych/kupnych miksów. Mąki mieszam sama.