Naleśniki

Smaczne i elastyczne naleśniki bezglutenowe, wegańskie. Pycha!

Uwielbiam te naleśniki. Delikatne, miękkie… Cudownie smakują przełożone dżemem i podsmażone na patelni.

Sukcesem dobrych, bezjajecznych naleśników jest nieprzywierająca patelnia. U mnie teflonowa. Ważne jest również, by nie było na niej tłuszczu. Tłuszcz wlewamy do ciasta i to w zupełności wystarczy. Jeżeli w patelni będzie tłuszcz, to naleśniki będzie się na nim ślizgały i rozrywały.

W przepisie podaje przybliżoną ilość wody. Ciasto z czasem gęstnieje. Dolewam na bieżąco niewielkie jej ilości, do takiej konsystencji, by można go było swobodnie rozprowadzać po patelni.


Składniki (ok.15 sztuk):

150 g płatków owsianych lub mąka

40 g mąki ziemniaczanej

30 g mąki gryczanej

30 g mąki z ryżu brązowego lub białego

1/2 łyżeczki ksylitolu lub innego słodzidła

1/3 łyżeczki kurkumy – nadaje żółtawy kolor

Ok. 600 ml wody lub pod taką konsystencję, by była możliwość swobodnego i plynnego rozprowadzenia ciasta po patelni

Kakao lub karob, jeżeli chcemy „czekoladowe”

2 łyżki tłuszczu

Wykonanie:
1. Na rozgrzanej patelni prażymy mieszając przez kilka minut płatki, aż poczujemy ich zapach. Mielimy.

2. W naczyniu łączymy wszystkie składniki. Dokładnie mieszamy. Możemy odstawić na 10 minut, ale nie jest to konieczne.

3. Na patelni rozgrzewamy mocno tłuszcz, wlewamy go do ciasta. Z patelni, ręcznikiem papierowym, usuwamy nadmiar tłuszczu. Wylewamy cienką warstwę ciasta. Jeżeli ciasto się ciężko rozprowadza, to dolewamy wodę.

4. Smażymy do momentu odchodzenia brzegów ciasta. Przekręcamy na drugą stronę.

5. Dajemy im chwile „odpocząć” – zyskają na teksturze.

6. Przekładamy ulubionym nadzieniem

Rady/uwagi:

  • czytamy wstęp;
  • naleśniki bardzo dobrze się przechowuję, nie wysychają szybko – wręcz z czasem zyskują.

 

10 thoughts on “Smaczne i elastyczne naleśniki bezglutenowe, wegańskie. Pycha!

    1. Podobnymi właściwościami klejącymi mąka gryczana niepalona będzie się charakteryzowała. Wtedy wyjdą gryczane naleśniki. Inne w smaku będą. Ogólnie, jest tak łatwo zamienać mąki w bezjajecznych naleśnikach.;) Najlepiej pierwsze przetestować. Pozdrawiam.

    1. Aniu, dziękuję Ci bardzo za wpis. Bardzo jestem szczęsliwa, że naleśniki Ci posmakowały. Mamy podobne smaki, bo dla mnie obecnie też najsmaczniejsze. Mogę opychać się nimi bez umiaru. 😀 Do napisania kochana. Pa. 😘😘😘

  1. Jak zrobiłam ciasto to oceniając wizualnie pomyślałam, że jeśli komuś z tego wyszły elastyczne naleśniki to mu weekend w spa zasponsoruję. Zdziwienie ogromne, bo faktycznie wyszły. Cieniuteńkie, mega elastyczne i smaczne. Teraz będę robiła z podwójnej proporcji bo niestety nie zrealizowałam krokietowych planów obiadowych. Naleśniki zostały pożarte nie doczekawszy się nadzienia.

    1. 😀 Jak ja bym na jakieś spa pojechała. 😀 😉 Dobrze, że nie zrezygnowałaś i nie cisnęłaś ciasta do kosza. Dziękuję Ci Dorota za wpis. Jest mi niezwykle miło, że naleśniki Ci podeszły. Ściskam i mam nadzieję, że do następnego razu. Buźka. :*

  2. To pierwszy przepis na bezglutenowe jadło które wyszło mi w kuchni – po kilku dniach porażek z chlebem i bułkami w końcu jakiś sukces – aż się popłakałam z radości 😀 Co prawda Syn zjadł tylko jednego, ale trudno go oszukać i przestawić na inne jedzenie, ponieważ ma 6 lat i swoje nawyki żywieniowe również, a dopiero zaczynami wchodzić w dietę bezglutenową… Mimo wszystko dla mnie sukces 🙂 Dziękuję 🙂

    1. Karolina! Jak dobrze mi czytać to, co napisałaś. Bardzo Ci za ten komentarz dziękuję. Pamiętam, jak zakładałam bloga, to moja największa motywacją było pomóc w diecie dzieciom i ich rodzicom. Tak jak Ty, przestawiałam moje córki w słusznym wieku, gdzie nawyki smakowe były wyrobione, a jadłospis mocno przesiąknięty śmietaną i pszenicą. Początki były średnie, ale teraz jest już dobrze. Będzie tak i u Was, zobaczysz. Najtrudniejsze są początki. Mam nadzieję, że wspólnie jakoś to ogarniemy. Ściskam. :*

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *