Naleśniki

Pyszne i elastyczne naleśniki kasztanowo – tapiokowe. Bez glutenu, bez mleka.

Jeżeli szukasz naleśników, które są smaczne, cienkie i elastyczne, to trafiłeś w dobre miejsce. Smaży się je również bezproblemowo. Smaczne,  następnego dnia, ponieważ nie zsychają się. Moje dzieci je kochają, zresztą ja też.

Składniki (ok. 9 sztuk):

70 g mąki kasztanowej

70 g mąki tapiokowej (skrobia)

1 jajko

Ok. 330 ml mleka roślinnego – u mnie domowe kokosowe

1/2 łyżeczki ksylitolu – jeżeli na słodko będą jedzone

Parę kropel esencji pomarańczowej lub waniliowej- opcjonalnie

szczypta soli

Tłuszcz do smażenia – opcjonalnie


Wykonanie:

1. Wszystkie składniki wymieszać trzepaczką. Ciasto będzie rzadkie, ale tak ma być.

2. Smażyć do lekkiego zezłocenia.

22 thoughts on “Pyszne i elastyczne naleśniki kasztanowo – tapiokowe. Bez glutenu, bez mleka.

    1. Magda, skrobi jest dużo, dobrze trzyma strukturę. Dałabym zmielone siemie. Ale zmniejszyła trochę ilość płyny.

    1. Dowolnie, np. mieszanką ryżu i kukurydzy. Można zrobić też na samej tapiokowej. Zobacz inne przepisy na naleśniki. Tam jest tapioka w połączeniu z innymi makami tez. Pozdrawia.

  1. Aga.. nagroda nobla za te naleśniczki!! Co prawda młody nie może (nie trawi skrobi) ale my jak najbardziej 😋 młoda podsumowała, że w końcu zrobiłam „normalne” naleśniki☺ pyycha!

    1. Beata, nie umiem Ci na to odpowiedzieć, bo nigdy nie robiłam. Na pewno można dać mniej skrobi, niż w przepisie i wyjdą. Pozdrawiam serdecznie. :*

    1. Cześć Aniu! Ale się ciesze, że na coś się przydałam. 😀 Dziękuję Ci, że znalazłaś ochotę i czas na ten wpis. Ściskam. :*

    1. Cześc. Może być mniej elastycznie, bo jednak tapioka jest delikatniejsza no i bardziej skleja, ale powinno być dobrze. Pisze jednak czysto teoretycznie. Nie robiłam na ziemniaczanej. Pozdrawiam.

  2. Aga, zeby sprobowac tych nalesnikow specjalnie po raz pierwszy zamowilam make kaszyaniwa I tapioke. Warto bylo 🙂 corka powiedziala DOBREEEE 🙂

    1. Ewa, nie mam słów, by wyrazić, jaką mi radość tym komentarzem sprawiłaś… Piszę do Ciebie i jestem szczęśliwa. Dziękuję… Sciskam Was dziewczyny bardzo mocno. :*

  3. Aga złoty medal za te naleśniki Ci się należy. Są przepyszne. Mati uwielbia. Choć on nie jest jakimś fanem plackowo naleśnikowym to te wyjątkowo mu podeszły 🙂

    1. Agnieszka, bardzo Ci dziękuję. Nawet nie Wiesz, jak się cieszę, że Matiemu podeszły. Dużo to dla mnie znaczy… Największy komplement świata i fest motywacja. Ściskam Was mocno.

  4. Zrobiłam naleśniki …. Nie wiem co zrobiłam nie tak ale wyszly tak gorzkie że nie dało się zjeść… Czy to wina mąki kasztanowej

    1. Cześć!
      Nie mam pojęcia skąd taka gorycz. Może rzeczywiście od mąki kasztanowej, bo od pozostałych składników na pewno nie. Szczerze, jeszcze mi się to ni przytrafiło. Nam wychodzą zjadliwe.

  5. Aga. Te naleśniki są super:) dziękuję za przepis. Nawet ja na AIP je jem z młodym:) nie dałam jajka, ale za to dałam pół na pół tapiokę z marantą trzcinową (która nadaje gładkości i trochę zastępuje jajko). Teraz to sa naleśniki number one u mnie w domu.

    1. Siema Aniu! Marantę lubię bardzo, ale z racji zapory cenowej używam jej w sumie tylko do sosów w azjatyckim klimacie i lodów. Pięknie te naleśniki sobie wymyśliłaś… Dziękuję, że podzieliłaś się swoim przepisem na nie – komuś się to przyda. Ściskam Was fest ciesząc się, że moje naleśniki zainspirowały Cię do Twoich. 😀 Do napisania. :*

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *