Kotlety

Bezglutenowe kotlety z kalafiora.

Przedwojenny przepis na kalafiora. Modyfikacją są płatki jaglane w miejsce sucharka. Szybko, smacznie, syto. U nas w domu te kotlety znikają z prędkością światła. 🙂

Składniki (8-10 sztuk):

1/2 sporego kalafiora (ok. 500 g)

1 jajko

1 cebula

1 łyżka płatków jaglanych + płatki na panierke

Sól, pieprz

Masło klarowane lub inny tłuszcz do smażenia

Wykonanie:


1. W osolonej wodzie gotujemy kalafiora. Na łyżce tłuszczu podsmażamy na rumiano posiekaną w kostkę cebulę.

2. Ugotowanego kalafiora ścieramy na tarce. Odciskamy dłońmi wodę. Do masy dodajemy żółtko, cebule, łyżkę pokruszonych w dłoniach płatków jaglanych, pieprz, sól do smaku. Łączymy składniki. Dodajemy ubite na sztywno białko.

3. Z masy formujemy niewielkie kotlety – masę obtaczamy w płatkach, nadajemy kształt kotleta, smażymy na rozgrzanym tłuszczu na rumiany kolor.

Rady:

  • kotlety przez białko, które daje im puszystości, delikatne. Smażmy je na silnym ogniu, do koloru, jak na zdjęciu. Długie smażenie, na lekkim ogniu powoduje, że są rozpadające. Musimy im zrobić smażeniem skórkę, by łatwo nam się je przekręcało.
  • nie przekręcajmy ich drewnianą szpatułką; użyjmy do tego szerokiego noża. Łatwiej jest je podważyć i przekręcić na druga stronę.  Po upieczeniu i przestudzeniu kotlety są doskonale zwarte. Bezproblemowo je odgrzejemy.

9 thoughts on “Bezglutenowe kotlety z kalafiora.

    1. Aniu, szłabym w kierunku dwóch żółtek i jednego białka plus dobrze odsączony kalafior. Spróbowałabym usmażyć bez panierki jednego, bo jest szansa na to, że jej nie musi być. Możesz zrobić panierkę z orzechów włoskich, jak lubisz lub każdą inna, jakiej używasz, ale tu bym proponowała, tak jak pisze dołożyć drugie żółtko ewentualnie jakiś roślinny sklejacz typu babka płesznik. Pozdrawiam serdecznie. :*

    1. Cześć Dorota! Musisz czymś je skleić dodatkowo, żeby nie rozpadały się. Babką płesznik, żelatyną itd. Żółtko utrzyj do białości, trochę się spulchni. Pozdrawiam.

    1. Siema Figa! Nie ma problemu. Wiadomo, o kogo idzie. 😉 Co do pieczenia, to próbowałabym, tylko w ok. 160 – 170 stopniach. Dobrego dnia. :*

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *