Ciasteczka

Bezglutenowe ciasto ptysiowe.

Ciasto ptysiowe jest rodzajem ciasta parzonego- musimy poddać go obróbce cieplnej. Nie ukrywam, że opracowanie tej receptury kosztowało mnie wiele pracy, ale końcowy rezultat przeszedł moje oczekiwania. Ciasto w smaku i teksturze jest zdumiewająco ptysiowe. 🙂 Bardzo przydatnym urządzeniem przy jego wykonaniu jest mikser- ręcznie trzeba się bardzo namęczyć.

Składniki:

180 ml wody

50 g masła klarowanego

80 g mąki ryżowej

40 g mąki ziemniaczanej

3 jajka

Szczypta soli

Wykonanie.

1. W naczyniu z grubym dnem umieszczamy wodę i masło. Doprowadzamy do wrzenia.

2. Ściągamy z palnika, wsypujemy wymieszane wcześniej mąki. Energicznie mieszamy łyżką.

3. Umieszczamy ponownie na palniku, podgrzewamy mieszając przez kilka minut- do czasu, aż dno garnka od przylegającej mieszanki zrobi się białe. Teoretycznie ciężko to opisać, ale w trakcie robienia będzie wiadomo, o co idzie. 🙂

4. Odstawiamy do przestudzenia.

5. Do przestudzonego ciasta dodajemy po jednym rozbełtanym jajku. Bierzemy mikser i miksujemy do zupełnego połączenia. Postępujemy tak przy każdym jajku. Nie dajemy wszystkim jajek jednocześnie! Po dodaniu ostatniego jajka miksujemy do czasu, aż masa się ładnie zwiąże, ciasto stanie się gęste.

6. Za pomocą szprycownicy formujemy ptysie na blasze wyłożonej papierem do pieczenia.


7. Blachę wkładamy do nagrzanego do 220-230 stopni piekarnika. Pieczemy w tej temperaturze ok. 20 minut. Zmniejszamy do 200 i pieczemy ok. 10 minut. Gdy ptysie przybiorą słomkowy kolor, czas pieczenia się kończy, nie wyłączając piekarnika uchylamy drzwiczki i pieczemy jej tak jeszcze z 5 minut.

Rady:

Do ciasta ptysiowego nie dodajemy spulchniaczy, cukru, bo zrobi się gumowate. Nie otwieramy też drzwiczek w trakcie pieczenia, bo mogą opaść- moje wścibstwo tak właśnie załatwiało je, aż koleżanka mądrej rady udzieliła. 🙂

16 thoughts on “Bezglutenowe ciasto ptysiowe.

  1. Super przepis! Ptysie naprawdę smakują z ze zwykłej mąki, rzadko coś mi pasuje w 100% jak oryginał a tu wyszło rewelacyjnie 🙂

    1. Dagmara, dziękuję za ten miły komentarz. Dla mnie też są w smaku i wyglądzie jak „normalne”. Pozdrawiam. Buźka. :*

    1. Monika, nigdy na innej nie robiłam. Nie umiem powiedzieć, czy np. na kukurydzianej wyjdą takie same. Trzeba sprawdzić wszystko w praktyce. Różne maki inaczej chłoną płyn, inaczej „pracują”. Pozdrawiam. :*

    1. Siemie odpada, jak dla mnie, olej kokosowy nie mam pojęcia, bo nie robiłam na takim tłuszczu nigdy -nie chce kłamać. Ale na pewno jajka są nie do zastąpienia. Pozdrawiam.

  2. Aga nie wychodzi mi coś nie wiem co źle robię. Wczoraj dodałam post na grupie i u innych wychodzą super a mi ciasto jest jakby za rzadkie czy coś bo tworzy się kałuża. Może za malo gotuje to ciasto…

    1. Cześć Kasiu. Mąka ziemniaczana jest bardziej sztywna, cięższa niż tapioka. Nigdy nie próbowałam tapioki. Robiłam za to kiedyś bułeczki tapiokowe i one były miękkie, delikatne, więc myślę, że może być podobnie w tym przypadku, ale nie jestem pewna. Pozdrawiam. :*

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *