Ciasta

Panna Pychotka – bezglutenowa, wegetariańska, pyszna bez miar…

To ciasto jest doskonałe pod każdym względem – smakuję wyśmienicie, wygląda też niczego sobie, a przy tym jest proste w obsłudze wykonania. 😀 Z nim gościnny sukces murowany – nie spotkałam się z osobą, której by nie smakował… a jadło go wielu „glutenowców”. W przepisie świadomie użyłam gotowych budyni, chcąc stworzyć jak najprostszy przepis dla tych, którzy piszą, że nawet wodę przypalają. Zawsze trochę łatwiej. ; )

Przechodzę do meritum, bo wiem, że moje koleżanki z grupy „Autyzm i odżywianie 3xbez-bo jedzenie ma znaczenie” i „Autyzm – dieta 3xbez” czekają na recepturę, a każda cierpliwość ma swoje granice… 😀 Buziaki kochane. :*

Składniki (tortownica 24 cm):

Ciasto:

130 g masła ghee lub zwykłego klarowane

100 g mąki sorgo

100 g mąki ziemniaczanej

50 g mąki gryczanej białej (u mnie zmielona kasza)

45 g ksylitolu

1 jajko

3/4 łyżeczki proszku do pieczenia

szczypta soli

Masa:

800 ml mleka kokosowego ( tłustego z kartonu)

200 ml wody

2 budynie waniliowe bezcukrowe po 40 g

80 g ksylitolu lub według smaku

1,5 łyżki skrobi ziemniaczanej

Pozostałe:

ok. 200 ml dżemu porzeczkowego

ok. 80 g orzechów włoskich

Wykonanie:

W misce przesiewamy suche składniki, dłońmi rozcieramy je z masłem ghee. Dodajemy pozostałe, zagniatamy ciasto w zwartą kule. Umieszczamy w zamrażalce no ok. 30 minut.

Mleko kokosowe zagotowujemy. Budynie, ksylitol i skrobie rozprowadzamy w 200 ml wody, wlewamy do mleka kokosowego, energicznie mieszamy trzepaczką. Studzimy.

3/4 ciasta ścieramy tarką o grubych oczkach na dno wyłożonej papierem do pieczenia tortownicy. Ciasto lekko uklepujemy i rozprowadzamy na nim dżem (możemy moczyć łyżkę, będzie się lepiej smarowało), posypujemy posiekanymi orzechami włoskimi. Podpiekamy przez ok. 10 minut w temperaturze 160-180 stopni.

Wyjmujemy i na podpieczone ciasto wykładamy lekko ciepły budyń, wyrównujemy, na wierzch ścieramy pozostałe ciasto. Pieczemy ok. 50 minut w 160-180 stopniach – u mnie jest to zwykle do czasu, aż poczuje zapach ciasta, ale mam piekarnik nieszczelny. 😀

Ciasto studzimy w tortownicy, przechowujemy w lodówce, idealnie stężone następnego dnia (jak na zdjęciu). Ciasto tuż po upieczeniu jest lekko piaskowe, ale jest to typowe dla kruchych bezglutenowych. Gdy wystygnie jest już idealnie.

2 thoughts on “Panna Pychotka – bezglutenowa, wegetariańska, pyszna bez miar…

  1. …wygląda – wspaniale.Aga jesteś doskonała – tworzysz fantastyczne rzeczy i piękne ciepłe miejsce w – często zimnej – przestrzeni internetowej. Natychmiast zabrałabym się do pracy, by stworzyć chociaż namiastkę tego co proponujesz, tylko jestem na diecie bez lektyn – nie mogę kaszy gryczanej, mąki ziemniaczanej i gotowego budyniu. Zaproponujesz jakieś zamienniki ? – masz większe doświadczenie ode mnie. Myślałam o zastąpieniu kaszy gryczanej jaglaną albo pominięciu jej i o tapioce zamiast ziemniaczanej tylko nie wiem co z budyniem ? – mógłby być ten z Twojego przepisu ?

    Pozdrawiam ciepło

    1. Budyń próbuj zrobić na marancie trzcinowej lub tapice, najlepszy wyszedłby na skrobi kukurydzianej, ale ta chyba też mocno lektynowa. Problemem może być to, że budyń nie wyjdzie tak gęsty, jak na ziemńiaczanej, nie wiem, jak zachowa się masa po pieczeniu, czy np. dobrze stężeje. Co do ciasta, to zamień ziemniaczaną na tapiokę, a gryczaną możesz np. na ryżową, owsianą, kasztanową – każdą, naka Ci psuje,bo tu i tak wiąże jajko, a kruchoś nadaje tłuszcz. Tylko jaglana może zostawič specyficzny posmak. Jak masz małą foremkę ok. 18 cm, to w niej piecz z połowy składników – zawsze to mniej składników na próby. Dziękuję bardzo za te piękne słowa.❤️ Wzruszyłam się… Ściskam Cię fest :*

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *